logo
Realizacja nawet w 15 minut
Blog hero imagew

E-konsultacje lekarskie, czyli zdrowie z poziomu smartfona.

Dekadę temu wizyta lekarska kojarzyła się z charakterystycznym zapachem przychodni, godzinami spędzonymi w kolejce i plikiem dokumentów, które trzeba było zabrać ze sobą w teczce. Dziś wystarczy wyjąć smartfona z kieszeni, aby połączyć się z lekarzem i otrzymać profesjonalną poradę, receptę czy skierowanie. Telemedycyna, bo to właśnie o niej mowa, zdemokratyzowała dostęp do opieki zdrowotnej i zmieniła nasze wyobrażenie o tym, czym w ogóle jest kontakt z lekarzem. E-konsultacje lekarskie stały się symbolem nowoczesnej opieki medycznej, a dla wielu osób również nieodłącznym elementem codzienności. W końcu trudno się dziwić. Żyjemy w czasach, w których bankowość przenieśliśmy do aplikacji, zakupy do sklepów online, a kontakty z bliskimi do wideorozmów. Dlaczego więc medycyna miałaby pozostać wyłącznie w świecie stacjonarnym? E-konsultacje lekarskie odpowiadają na potrzeby współczesności: szybkości, wygody i elastyczności. I choć lekarz wciąż pozostaje tym samym specjalistą, to sposób, w jaki do niego docieramy, uległ rewolucyjnej zmianie.

Jak wyglądają e-konsultacje lekarskie i co naprawdę można załatwić online?

Dla osób, które nigdy nie korzystały z teleporad, sam pomysł rozmowy z lekarzem przez telefon czy kamerę internetową może brzmieć egzotycznie. A jednak mechanizm jest zaskakująco prosty. Pacjent wybiera termin wizyty w aplikacji lub na platformie medycznej, a następnie odbywa rozmowę z lekarzem: telefoniczną lub wideo. To właśnie w trakcie tej rozmowy odbywa się pełnoprawna konsultacja medyczna: lekarz przeprowadza wywiad, pyta o objawy, historię choroby, dotychczasowe leczenie, a pacjent ma szansę dopytać o nurtujące kwestie.

Wbrew obawom, e-konsultacje lekarskie nie są „okrojoną” wersją wizyty. Lekarz może na jej podstawie wystawić e-receptę, e-skierowanie czy L4, a także zlecić dodatkowe badania diagnostyczne. W praktyce oznacza to, że wiele problemów zdrowotnych można rozwiązać bez wychodzenia z domu. Od przedłużenia recepty na leki stosowane przewlekle, przez konsultację infekcji, aż po uzyskanie skierowania do specjalisty. To wszystko jest w zasięgu kilku kliknięć.

Oczywiście istnieją sytuacje, których e-konsultacja nie zastąpi. Nie da się online osłuchać pacjenta, zbadać palpacyjnie brzucha czy obejrzeć zmiany dermatologicznej pod dermatoskopem. Ale i tu technologia nie pozostaje w tyle. Pacjenci coraz częściej przesyłają lekarzom zdjęcia, wyniki badań laboratoryjnych czy pomiary z domowych urządzeń, jak ciśnieniomierze czy glukometry. To sprawia, że lekarz ma pełniejszy obraz stanu zdrowia, nawet jeśli pacjent znajduje się setki kilometrów od gabinetu.

Zalety, o których trudno dyskutować. Dlaczego pacjenci pokochali e-konsultacje

Trudno przecenić wygodę, jaką dają e-konsultacje lekarskie. Pacjent nie musi brać dnia wolnego w pracy, aby pojechać do lekarza. Nie musi organizować opieki nad dziećmi, spędzać czasu w korkach czy narażać się na kontakt z innymi chorymi w zatłoczonej poczekalni. Wystarczy kilkanaście minut i dostęp do Internetu, aby otrzymać profesjonalną pomoc. To argument, który przemawia zwłaszcza do osób młodszych, przyzwyczajonych do rozwiązań „na kliknięcie”, ale coraz częściej doceniają go również pacjenci w średnim i starszym wieku.

Zalety e-konsultacji nie kończą się na komforcie. To także ogromna oszczędność czasu w systemie ochrony zdrowia. Teleporady odciążają przychodnie i pozwalają lekarzom skupić się na tych pacjentach, którzy rzeczywiście wymagają badania fizykalnego. Dla lekarzy to także szansa na bardziej elastyczną organizację pracy. Konsultacje mogą odbywać się również poza tradycyjnymi godzinami otwarcia gabinetów, co z kolei ułatwia dostęp do pomocy osobom pracującym zmianowo czy mieszkającym w mniejszych miejscowościach.

Nie można też pominąć aspektu bezpieczeństwa. Pandemia COVID-19 pokazała, jak ważne jest ograniczenie niepotrzebnych kontaktów, zwłaszcza w przestrzeniach medycznych. Teleporady stały się wtedy nie tylko wygodą, ale wręcz koniecznością. Dziś, choć pandemia jest już za nami, ten nawyk pozostał i trudno wyobrazić sobie powrót do czasów, gdy każdy, nawet najprostszy problem zdrowotny, wymagał wizyty w przychodni.

Czy e-konsultacje lekarskie to przyszłość, czy już teraźniejszość?

Patrząc na tempo rozwoju telemedycyny, trudno mówić o przyszłości. E-konsultacje to już teraźniejszość. Szacuje się, że w Polsce z roku na rok rośnie liczba pacjentów korzystających z tego rozwiązania. Coraz więcej placówek zarówno prywatnych, jak i publicznych włącza teleporady do swojej oferty. Również sami lekarze coraz chętniej przekonują się do tego modelu pracy, dostrzegając jego efektywność i możliwość lepszego zarządzania czasem.

Nie oznacza to jednak, że medycyna stacjonarna odchodzi do lamusa. Wręcz przeciwnie. Oba modele wzajemnie się uzupełniają. E-konsultacje lekarskie świetnie sprawdzają się w przypadku przedłużenia leków, omówienia wyników badań czy uzyskania skierowania, ale w wielu sytuacjach tradycyjna wizyta jest niezbędna. Kluczem jest rozsądne łączenie obu form, tak aby pacjent otrzymywał opiekę adekwatną do swoich potrzeb.

Można wręcz powiedzieć, że telemedycyna wpisuje się w szerszy trend cyfryzacji naszego życia. Tak jak nie wyobrażamy sobie powrotu do wyłącznie papierowych przelewów bankowych czy tradycyjnych listów jako jedynej formy korespondencji, tak trudno będzie nam zrezygnować z lekarza dostępnego w smartfonie. To nie jest chwilowa moda, ale naturalna ewolucja systemu ochrony zdrowia.

Zdrowie w erze cyfrowej. Refleksja na zakończenie

E-konsultacje lekarskie są jednym z tych rozwiązań, które sprawiają, że medycyna staje się bardziej ludzka. Paradoksalnie właśnie dzięki technologii. Dają pacjentom poczucie kontroli, pozwalają szybko reagować na problemy zdrowotne i skracają dystans między lekarzem, a chorym. Jednocześnie wymagają odpowiedzialności. Zarówno po stronie pacjenta, który powinien rzetelnie przekazywać informacje o swoim stanie zdrowia, jak i po stronie lekarza, który musi mądrze oceniać, kiedy teleporada wystarczy, a kiedy niezbędna jest klasyczna wizyta.

Można więc powiedzieć, że smartfon stał się nie tylko urządzeniem do pracy czy rozrywki, ale także kluczem do zdrowia. Z poziomu ekranu, który na co dzień służy nam do scrollowania mediów społecznościowych, możemy skontaktować się z lekarzem i zadbać o coś najważniejszego: o siebie. A jeśli cyfrowa medycyna ma sprawić, że pacjent szybciej otrzyma pomoc, to trudno wyobrazić sobie bardziej praktyczne wykorzystanie technologii.